Szóstka .
Obudziły mnie
lekkie promyki słońca przedzierace się do mojego pokoju. Chwyciłam
za swój telefon dochodziła godzina 12:00 w południe, no to trochę
sobie pospałam. Popatrzyłam przez moje wielkie okno i miałam cudny
widok Londynu. Z daleka widziałam Big Bena, ach nie mogłam się
napatrzeć. Po moim brzuchu zaczęło coś latać i wydawać
strasznie dziwne dźwięki. Byłam tak głodna, że moim brzuchu
potwornie burczało. Zeszłam na dół, część mieszkannia była
urządzona, pewnie rodzice przed pójściem do pracy postanowili
rozpakować część rzeczy. Nie było świeżego pieczywa, wcześniej
zauważyłam, że obok mojego domu znajdował się mały sklep.
Poszłam do łazienki, umyłam twarz, moje włosy zawiązałam do
góry w koka. Wzięłam piprwsze lepsze ubranie i popędziłam do
sklepu.
-
Dzień Dobry! - powiedziałam entuzjastycznie do kobiety
sprzedającej. Ona również odwzajemniła moje słowa.
-
Dzień Dobry! W czym mogę pomóc? - zapytała grzecznie a na jej
twarzy nadal malował się piękny uśmiech. Poprosiłam o chleb
Czekając na ekspedientkę, w radiu usłyszałam dość znajomy mi
utwór, szybko sobie przypomniałam,że to piosenka One Direction.
Tak słyszałam ją podczas lotu w samolocie. Udałam się do domu,
przygotowałam sobie pyszniutkie śniadanie. Kanapki z sałatą
pomidorem i rzodkiewką. Rodziców nie było w domu więc
postanowiłam, że rozpakuję wszystko z kartonów .Zaczęłam od
salonu. Było tego strasznie dużo. Po upływie paru godzin, został
mi tylko jeden pokój mianowicie, mój pokój. Wszystko było już
wypakowane więc ostanie kartony zaniosłam na górę, zaczęłam się
rozpakowywać, najpierw poukładałam rzeczy,następnie wyciągnę
łam moje pierodłki. Gdy na krześle obrotowym zobaczyłam ciemną
kurtkę .Wtedy sobie wszystko przypomniałam, zaczęłam szukać po
moim pokoju telefonu, który znalazłam się w kieszeni tajemniczego
mężczyzny. Gdy już go znalazłam,znowu poptarzyłam w kontakty i
nie wiedziałam co zrobić. Postanowiłam w końcu podjąć pierwszy
krok i zadzwonić pod numer który pokazywał wyświetlacz telefonu.
-
Hej, gdzie jesteś? - odezwał się stanowczy męski głos w
słuchawce, pierwsza myśl matko co ja zrobiłam. Tysiąc myśli na
minutę.
-
Halo? jesteś tam? - pojawiały się kolejne pytania.
-
Witam z tej strony Angela. Nie wiem do kogo należy ten
telefon...Opowiedziałam mężczyźnie cała historię, wczorajszy
wieczór. Postanowiłam się z nim umówić w wyznaczonym miejscu aby
oddać zgubę. Umówiliśmy się na jednej z ulic Londynu o godzinie
16:00 . Miałam jeszcze sporo czasu więc ogarnęłam do końca mój
pokój. W pokoju miałam swoją własną łazienkę,zastanawiałam
się skąd rodzice wzięli na to wszystko pieniądze, może wydali
wszystkie oszczędności, nie chciałam zawracać sobie głowy nie
potrzebnymi sprawami, ale dom był na prawdę bogato wyposażony. Po
skończeniu popatrzałam na niego był taki ładny. Ściany
były koloru fioletowego, przy łóżku był naklejony biało-czarny
pasek tapety. W koncie było biórko na którym leżał laptop
telefon i wszystkie inne nie potrzebne rzeczy Od wejścia z lewej
strony ustawione były jasne szafki z moimi ubraniami. Wzięłam do
ręki telefon i zobaczyłam godzinę 16:01 o matko spóźniłam się,
wzięłam do ręki zgubę i szybko wybiegłam z domu. Na wyznaczonym
miejscu nikogo nie było. Wtedy do głowy przyszedł mi hytry plan.
Dodaj do kontaktów, tak wpisałam tajemniczemu mężczyźnie mój nr
telefonu. Przecież tak świetnie mi się z nim rozmawiało, przy nim
czułam się swobodnie, nie licząc moich przyjaciółek. Po chwili
poczułam jak ktoś delikatnie dotyka mojego ramienia, odwróciłam
się i zobaczyłam dość wysokiego mężczyznę miał ciemne włosy
zaczesane do góry i strasznie ciemną karnacje. Jego oczy przykuwały
uwagę były duże i ciemne. Był dość dziwnie ubrany, ponieważ
miał zapiętą bejsbolówkę na ostatni guzik przy szyi. Nigdy nie
widziałam, aby ktoś tak nosił ubranie. Widocznie miał swój styl.
-
Hej! To ty jesteś Angela? - zapytał z pięknym uśmiechem na twarzy
-
Hej! tak to ja . - odwzajemniłam jego uśmiech po czym oddałam mu
zgubę. - kazałam przeprosić w moim imieniu osobę, do której
tak naprawdę należał telefon.
- Słuchaj,
przepraszam Cię bardzo, chciałbym jeszcze z Tobą porozmawiać ale
muszę iść, nie mam czasu. Po czym udał się w innym
kierunku. No moim poliku pojawił się lekki rumieniec. Ta twarz
kogoś mi przypominała, odwróciłam się, aby zobaczyć jeszcze raz
jego budowę i w koło niego pojawiło się mnóstwo dziewczyn,
piszczały jak głupie, fakt był bardzo przystojny. Idąc do
domu zastanawiałam się, kogo przypomina mi ten mężczyzna. I wtedy
właśnie wszystko się wyjaśniło. Na wielkim wyświetlaczu w
centrum Londynu , pojawiła się reklama. Koncert już dziś wtedy
pokazało się zdjęcie na którym widniało 5 chłopaków a jednym z
nich był właśnie ten mężczyzna. Szybko pobiegłam do domu
włączyłam laptopa i wpisałam nazwę One Direction, przyjrzałam
się z bliska zdjęciu, i tak to był on miałam stu procentową
pewność. Dowiedziałam się, że mam na imię Zayn. Wtedy zdałam
sobię sprawę , że właśnie poznałam jednego z najsłynniejszych
chłopaków w Anglii. Moje serce zaczęło szybciej bić. Ale do
głowy przychodziło mi jedno pytanie. Skąd on zna mężczyznę z
którym rozmawiałam w nocy?Nie wiedziałam co o tym myśleć.
Rodzice przyszli
już do domu. Zrobiłam im kolację , nie zapytali mnie co robiłam
przez cały dzień nic innego niż praca praca praca. Poszłam wziąć
zimny prysznic.
Położyłam się
na miękkim łóżku, i zastanawiałam się nad tym jak spędzę jutrzejszy dzień. Może wybiorę się do centrum i kupię parę
ciuchów. Moje rozmyślania przerwał sygnał telefonu.
_________________________________________________________________________________
tak wiem , to jest mega krótkie ale zabieram się za pisanie kolejnego, piszcie czy wam się podoba.. < 33
możecie udostępniać , dodawać do obserwowanych ..




