Piątka.
Na
mojej twarzy poczułam delikatne kropelki wody. A następnie cały
strumień wody i krzyki.
-
Wstawaj śpiochu, czas zacząć pakowanie.
Zerwałam
się na równe nogi , moim oczom ukazały się dwie postacie z
dziwnymi wyrazami twarzy. To nie był nikt inny jak Dominica i
Caroline .
-
Ogupiałyście?! - wydarłam się na nie , ale zaraz potem zaczęłam
się śmiać.
- eee
nie? - jesteśmy całkiem normalne.
- co wy
tu robicie?
- wiesz,
dziś wyjeżdżasz a nie jesteś nawet spakowana, więc
postanowiłyśmy, że Ci pomożemy.
- oj
dziękuję kochane jesteście – powiedziałam, po czym przytuliłam
je do Siebie.
Najpierw
poszłyśmy na dół, z pustym żołądkiem nikt nie będzie
sprzątał. Przed przyrządzeniem śniadania, musiałyśmy rozpakować
karton z jedzeniem i tosterem. Wyszperałyśmy w kartonie to co
trzeba i zrobiłyśmy sobie tosty z szynką serem cebulka i do tego
zaparzyłyśmy sobie naszą ulubioną herbatę Yorkshire
Te, nie była to
Polska herbata , przysyła ją nam zawsze koleżanka z obozu z
zagranicy , ponieważ wcześniej ją o to poprosiłyśmy. Udałyśmy
się na górę, mój pokój wyglądał strasznie. Moje rzeczy leżały
porozrzucane po całym pokoju.
-
łaaaaaap -wydarła się Caroline
- ała!–
to bolało wydarłam się na cały dom. Nagle do pokoju weszła mama,
jej mina była przerażająca, wyglądała jak by zobaczyła potwora.
-
Dziewczyny? Co tutaj się dzieję? - mój pokój wyglądał jak
pobojowisko , zresztą wiadomo, jak będzie wyglądał po bitwie
,,wszystko co się znajduje w pokoju ląduje na tobie ''
-
Mamoo!? Łap. - wrzuciłam mamę moją poduszka a ona zwyczajnie mi
oddała.
Minęło
trochę czasu , musiałyśmy zakończyć zabawę , i zacząć pakować
rzeczy.
-
Dziewczyny pamiętajcie, do zielonego kartona ubrania, do
niebieskiego kosmetyki…
-
Dobra, dobra wiemy nie musisz nam tego powtarzać – przerwały mi
dziewczyny.
~
. ~
Po
upływie paru godzin w moim pokoju stało tylko łóżko i puste
szafy. Wpatrywałam się w ten obraz przez dłuższą chwilę. Ale
przerwały mi to moje kochane przyjaciółki, zawsze w złym momencie
.
-
Angela słuchaj, nie chcemy żebyś o nas zapomniała- wydukały z
siebie ale ja im przerwałam
- Co wy
wgl mówicie, przecież ja was nigdy nie zapomnę będziecie mnie
odwiedzać ja was itd.- powiedziałam pocieszając je.
- No
tak słuchaj mamy coś dla Ciebie.
-
Naprawdę? - zapytałam zdziwiona.
- Tak.
- po czym otworzyły piękne fioletowe pudełeczko, oczywiście
wiedziały jaki jest mój ulubiony kolor, a w nim piękny wisiorek z
napisem Best Friend Forever .
-
Jesteście kochane – po tym słowach mocno przytuliłam je do
Siebie. Po chwili na mojej szyi wisiał piękny wisiorek
- Ja
nic dla was nie mam – byłam strasznie zmartwione
-
Spokojnie , spokojnie jeszcze kiedyś nam coś fundniesz –
powiedziała Dominica, po czym się zaśmiała
Z dołu
dochodził głos mamy, wołała nas abyśmy zniosły wszystko i
zapakowały do ogromnego samochodu, ponieważ za godzinę miałam
wylot. Caroline i Domica oczywiście mi pomogły .
-
Nareszcie wszystko skończone – odetchnęłam z ulgą. Po czym
wejrzałam na zegarek i głośno zawołam .
- MAMO!
TATO! Za 20 minut mamy wylot – na szczęście lotnisko mieliśmy
tuż pod nosem.
Pożegnałam
się z przyjaciółkami , wtuliłyśmy się w siebie . Po naszych
twarzach zaczeły
spływać
, słone kropelki , były o oczywiście łzy , łzy tęsknoty .
- Będę
za wami tęsknić.-wydukałam z Siebie
- My za
tobą również.
Dziewczyny
odeszły a ja postanowiłam ostatni raz spojrzeć na mój dom.
Popatrzyłam na puste szafki, na salon w którym odbywały się
seanse filmowe, ten dom dawał mi wiele wspomnieć , nie zawsze były
one szczęśliwe. Ostatni raz przekręciłam klucz od domu, dałam go
mamie i po chwili ruszyliśmy. Za oknem widziałam jak przyjaciółki
machają mi na znak pożegnania. Po chwili byliśmy już na lotnisku,
nigdy nie leciałam samolotem, bardzo obawiałam się tego lotu. W
ostatniej chwili zdążyliśmy na odprawę, która trwała bardzo
szybko. Po chwili siedział już na miękkim fotelu samolotu,
słyszałam jak sweardesa powtarzała słowa ,, prosimy zapiać
pasy'' . Czułam jak unosimy się w powietrzu, poczułam lekki
dreszczyk. Wyjęłam z torebki odtwarzacz muzyki i to co usłyszałam
zgięło mnie.Co to jest, zobaczyłam na wyświetlaczu tytuł ,,Some
Mistakes ”
wykonawca
,,One Direction”. W duchu śmiałam się sama do Siebie. No nie co
to za spryciule. W sumie ta piosenka nie była najgorsza, po chwili
kolejna dziwna piosenka nie pochodząca z mojej ulubionej listy
przebojów, domyśliłam się ,że wgrały mi całą listę ich
piosenek , abym nie miała do nich takiego wrogiego nastawienia.
Nawet nie poczułam kiedy usnęłam, a już obudził mnie tato,
siedzący obok mnie.
-
Jesteśmy w Anglii! - powiedział stanowczo.
Ach jak
tam było ślicznie, w prawdzie była już noc ale miliony światełek
rozjaśniały cały Londyn. Moje oczy nie mogły się napatrzeć,
patrzyłam i lekko wzdychałam. Na lotnisku czekał na nas samochód,
wsiedliśmy do niego i po 20 minutach stanęłam przed naszym nowym
domem, był on dość duży, koloru białego, kiedy otwarłam drzwi,
stały tam tylko piękne nowe meble. W środku było jeszcze piękniej
niż na zewnątrz. Na pierwszy rzut oka, było widać piękny salon,
który z czasem przybierze kolorów, gdy zaczniemy gospodarować
naszymi rzeczami. Wnieśliśmy nasze bagaże do domu, i chwilę
później rodzice oznajmili mi, że muszą iść do pracy, ponieważ
czeka ich mnóstwo papierkowej roboty. Sama nie byłam w stanie
rozpakować wszystkiego, postanowiłam zwiedzić Londyn. Wyszłam na
dwór, w prawdzie nie znałam Londynu ale tak bardzo chciałam go
zobaczyć. Szłam ulicami ciemnymi ulicami , gdzieniegdzie drogę
rozświetlały lampy, byłam zachwycona. Tak wędrując na jednej z
ulic zobaczyłam ławkę , chyba jedyną w tej okolicy usiadłam na
niej po czym patrzyłam w niebo. Po chwili dosiadł się do mnie
jakiś mężczyzna nie wiedziałam jego twarzy. Wystraszyłam się,bo
nie nie wiedziałam co on może ode mnie chcieć, przecież mnie nie
znał. Na początku zapytał czy może się dosiąść, oczywiście,
że się zgodziłam następnie spytał mnie co robię tu sama o tak
późnej porze. Był bardzo kulturalny. Jego głos był bardzo męski,
chodź trochę zachrypnięty. Wyjaśniłam mu, że rodzice są w
pracy a ja dopiero co przyjechałam. Nie powiedziałam, że jestem z
Polski, zresztą nie zapytał o to,akcent miałam świetny więc
myślę, że mężczyzna nawet się nie zorientował. Na dworze
zrobiło się strasznie chłodno a ja była w bokserce i krótkich
spodenkach. Mężczyzna zobaczył że jest mi zimno i oddał mi swoją
kurtkę. Było to bardzo miłe z jego strony. Ładnie mu
podziękowałam rozmawiałyśmy o wszystkim pierwszy raz w życiu
tak się przed kimś otwarłam, a zwłaszcza, że był to ktoś obcy.
Nasza rozmowa trwała dość długo, gdy nagle usłyszałam sygnał
mojego telefonu zobaczyłam na wyświetlacz to była Mama.
-
Angela gdzie jesteś? Czekamy z tatą pod domem nie mamy klucza.
Wiesz która jest godzina? - szybko spojrzałam na godzinę była
1:30.
-
Dobrze mamo już idę. Przeprosiłam mężczyznę i pobiegłam do
domu Nie miałam problemu z
trafieniem ponieważ cały czas szłam
prosto. Więc było łatwo zapamiętać drogę. Pod domem czekali na
mnie rodzice dałam im klucz i weszliśmy do domu. Byłam pewna, że
zaczną się pytać co robiłam, gdzie byłam, lecz nawet na mnie
nie spojrzeli , tylko udali się do swoich gabinetów. Popędziłam
do swojego pokoju, jedyne co w nim było to wielkie łóżko i puste
szafki. Usiadłam na łóżku,gdy poczułam na sobie coś zimno,
szybko zorientowałam się , że była to kurta mężczyzny która
mi ją pożyczył. Nie wiedziałam w jaki sposób mam mu ją
zwrócić, przecież tak nie znałam jego imienia. W mojej głowie
pojawiło się tysiąc myśli na minutę , odruchowo włożyłam
rękę do kieszeni i poczułam plastik . Szybko wyciągnęłam to
coś , był to telefon. Biały iphone, dokładnie taki sam jak
miałam ja. Byłam przerażona, co ja zrobiłam , jeszcze pozwie
mnie o kradzież, ale przecież to on okrył mnie swoją kurtką ..
Zdecydowałam , że może zajrzę do kontaktów i zadzwonię pod
najczęściej wybierany numer i ten ktoś odbierze ten telefon.
Kontakty, jak to możliwe tylko 6 kontaktów. Jakieś dziwne imiona.
Nie miałam pojęcie pod który numer zadzwonić, byłam strasznie
zmęczona, więc zdecydowałam, że tą sprawą zajmę się jutro..
_________________________________________________________________________________
uhuhuhuh dodałam . : D jest dosyć długi , chodź wszystko za szybko się dzieje..
Mam nadzieję ,że wam się podoba ..
Proszę o opinie i komentarze , możecie dodawać do obserwowanych, i udostępniajciee . < 33

aww cudny jak każdy <3
OdpowiedzUsuńSuper:)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa jak rozwinie się akcja . . .
Dodawaj szybko kolejny :D
Świetny:) Czekam na kolejny:D
OdpowiedzUsuń