czwartek, 24 maja 2012

Rozdział Five


Piątka.

Na mojej twarzy poczułam delikatne kropelki wody. A następnie cały strumień wody i krzyki.
- Wstawaj śpiochu, czas zacząć pakowanie.
Zerwałam się na równe nogi , moim oczom ukazały się dwie postacie z dziwnymi wyrazami twarzy. To nie był nikt inny jak Dominica i Caroline .
- Ogupiałyście?! - wydarłam się na nie , ale zaraz potem zaczęłam się śmiać.
- eee nie? - jesteśmy całkiem normalne.
- co wy tu robicie?
- wiesz, dziś wyjeżdżasz a nie jesteś nawet spakowana, więc postanowiłyśmy, że Ci pomożemy.
- oj dziękuję kochane jesteście – powiedziałam, po czym przytuliłam je do Siebie.
Najpierw poszłyśmy na dół, z pustym żołądkiem nikt nie będzie sprzątał. Przed przyrządzeniem śniadania, musiałyśmy rozpakować karton z jedzeniem i tosterem. Wyszperałyśmy w kartonie to co trzeba i zrobiłyśmy sobie tosty z szynką serem cebulka i do tego zaparzyłyśmy sobie naszą ulubioną herbatę Yorkshire Te, nie była to Polska herbata , przysyła ją nam zawsze koleżanka z obozu z zagranicy , ponieważ wcześniej ją o to poprosiłyśmy. Udałyśmy się na górę, mój pokój wyglądał strasznie. Moje rzeczy leżały porozrzucane po całym pokoju.
- łaaaaaap -wydarła się Caroline
- ała!– to bolało wydarłam się na cały dom. Nagle do pokoju weszła mama, jej mina była przerażająca, wyglądała jak by zobaczyła potwora.
- Dziewczyny? Co tutaj się dzieję? - mój pokój wyglądał jak pobojowisko , zresztą wiadomo, jak będzie wyglądał po bitwie ,,wszystko co się znajduje w pokoju ląduje na tobie ''
- Mamoo!? Łap. - wrzuciłam mamę moją poduszka a ona zwyczajnie mi oddała.

Minęło trochę czasu , musiałyśmy zakończyć zabawę , i zacząć pakować rzeczy.
- Dziewczyny pamiętajcie, do zielonego kartona ubrania, do niebieskiego kosmetyki…
- Dobra, dobra wiemy nie musisz nam tego powtarzać – przerwały mi dziewczyny.

~ . ~

Po upływie paru godzin w moim pokoju stało tylko łóżko i puste szafy. Wpatrywałam się w ten obraz przez dłuższą chwilę. Ale przerwały mi to moje kochane przyjaciółki, zawsze w złym momencie .
- Angela słuchaj, nie chcemy żebyś o nas zapomniała- wydukały z siebie ale ja im przerwałam
- Co wy wgl mówicie, przecież ja was nigdy nie zapomnę będziecie mnie odwiedzać ja was itd.- powiedziałam pocieszając je.
- No tak słuchaj mamy coś dla Ciebie.
- Naprawdę? - zapytałam zdziwiona.
- Tak. - po czym otworzyły piękne fioletowe pudełeczko, oczywiście wiedziały jaki jest mój ulubiony kolor, a w nim piękny wisiorek z napisem Best Friend Forever .




- Jesteście kochane – po tym słowach mocno przytuliłam je do Siebie. Po chwili na mojej szyi wisiał piękny wisiorek
- Ja nic dla was nie mam – byłam strasznie zmartwione
- Spokojnie , spokojnie jeszcze kiedyś nam coś fundniesz – powiedziała Dominica, po czym się zaśmiała
Z dołu dochodził głos mamy, wołała nas abyśmy zniosły wszystko i zapakowały do ogromnego samochodu, ponieważ za godzinę miałam wylot. Caroline i Domica oczywiście mi pomogły .
- Nareszcie wszystko skończone – odetchnęłam z ulgą. Po czym wejrzałam na zegarek i głośno zawołam .
- MAMO! TATO! Za 20 minut mamy wylot – na szczęście lotnisko mieliśmy tuż pod nosem.
Pożegnałam się z przyjaciółkami , wtuliłyśmy się w siebie . Po naszych twarzach zaczeły
spływać , słone kropelki , były o oczywiście łzy , łzy tęsknoty .
- Będę za wami tęsknić.-wydukałam z Siebie
- My za tobą również.
Dziewczyny odeszły a ja postanowiłam ostatni raz spojrzeć na mój dom. Popatrzyłam na puste szafki, na salon w którym odbywały się seanse filmowe, ten dom dawał mi wiele wspomnieć , nie zawsze były one szczęśliwe. Ostatni raz przekręciłam klucz od domu, dałam go mamie i po chwili ruszyliśmy. Za oknem widziałam jak przyjaciółki machają mi na znak pożegnania. Po chwili byliśmy już na lotnisku, nigdy nie leciałam samolotem, bardzo obawiałam się tego lotu. W ostatniej chwili zdążyliśmy na odprawę, która trwała bardzo szybko. Po chwili siedział już na miękkim fotelu samolotu, słyszałam jak sweardesa powtarzała słowa ,, prosimy zapiać pasy'' . Czułam jak unosimy się w powietrzu, poczułam lekki dreszczyk. Wyjęłam z torebki odtwarzacz muzyki i to co usłyszałam zgięło mnie.Co to jest, zobaczyłam na wyświetlaczu tytuł ,,Some Mistakes ”
wykonawca ,,One Direction”. W duchu śmiałam się sama do Siebie. No nie co to za spryciule. W sumie ta piosenka nie była najgorsza, po chwili kolejna dziwna piosenka nie pochodząca z mojej ulubionej listy przebojów, domyśliłam się ,że wgrały mi całą listę ich piosenek , abym nie miała do nich takiego wrogiego nastawienia. Nawet nie poczułam kiedy usnęłam, a już obudził mnie tato, siedzący obok mnie.
- Jesteśmy w Anglii! - powiedział stanowczo.
Ach jak tam było ślicznie, w prawdzie była już noc ale miliony światełek rozjaśniały cały Londyn. Moje oczy nie mogły się napatrzeć, patrzyłam i lekko wzdychałam. Na lotnisku czekał na nas samochód, wsiedliśmy do niego i po 20 minutach stanęłam przed naszym nowym domem, był on dość duży, koloru białego, kiedy otwarłam drzwi, stały tam tylko piękne nowe meble. W środku było jeszcze piękniej niż na zewnątrz. Na pierwszy rzut oka, było widać piękny salon, który z czasem przybierze kolorów, gdy zaczniemy gospodarować naszymi rzeczami. Wnieśliśmy nasze bagaże do domu, i chwilę później rodzice oznajmili mi, że muszą iść do pracy, ponieważ czeka ich mnóstwo papierkowej roboty. Sama nie byłam w stanie rozpakować wszystkiego, postanowiłam zwiedzić Londyn. Wyszłam na dwór, w prawdzie nie znałam Londynu ale tak bardzo chciałam go zobaczyć. Szłam ulicami ciemnymi ulicami , gdzieniegdzie drogę rozświetlały lampy, byłam zachwycona. Tak wędrując na jednej z ulic zobaczyłam ławkę , chyba jedyną w tej okolicy usiadłam na niej po czym patrzyłam w niebo. Po chwili dosiadł się do mnie jakiś mężczyzna nie wiedziałam jego twarzy. Wystraszyłam się,bo nie nie wiedziałam co on może ode mnie chcieć, przecież mnie nie znał. Na początku zapytał czy może się dosiąść, oczywiście, że się zgodziłam następnie spytał mnie co robię tu sama o tak późnej porze. Był bardzo kulturalny. Jego głos był bardzo męski, chodź trochę zachrypnięty. Wyjaśniłam mu, że rodzice są w pracy a ja dopiero co przyjechałam. Nie powiedziałam, że jestem z Polski, zresztą nie zapytał o to,akcent miałam świetny więc myślę, że mężczyzna nawet się nie zorientował. Na dworze zrobiło się strasznie chłodno a ja była w bokserce i krótkich spodenkach. Mężczyzna zobaczył że jest mi zimno i oddał mi swoją kurtkę. Było to bardzo miłe z jego strony. Ładnie mu podziękowałam rozmawiałyśmy o wszystkim pierwszy raz w życiu tak się przed kimś otwarłam, a zwłaszcza, że był to ktoś obcy. Nasza rozmowa trwała dość długo, gdy nagle usłyszałam sygnał mojego telefonu zobaczyłam na wyświetlacz to była Mama.
- Angela gdzie jesteś? Czekamy z tatą pod domem nie mamy klucza. Wiesz która jest godzina? - szybko spojrzałam na godzinę była 1:30.
- Dobrze mamo już idę. Przeprosiłam mężczyznę i pobiegłam do domu Nie miałam problemu z
trafieniem ponieważ cały czas szłam prosto. Więc było łatwo zapamiętać drogę. Pod domem czekali na mnie rodzice dałam im klucz i weszliśmy do domu. Byłam pewna, że zaczną się pytać co robiłam, gdzie byłam, lecz nawet na mnie nie spojrzeli , tylko udali się do swoich gabinetów. Popędziłam do swojego pokoju, jedyne co w nim było to wielkie łóżko i puste szafki. Usiadłam na łóżku,gdy poczułam na sobie coś zimno, szybko zorientowałam się , że była to kurta mężczyzny która mi ją pożyczył. Nie wiedziałam w jaki sposób mam mu ją zwrócić, przecież tak nie znałam jego imienia. W mojej głowie pojawiło się tysiąc myśli na minutę , odruchowo włożyłam rękę do kieszeni i poczułam plastik . Szybko wyciągnęłam to coś , był to telefon. Biały iphone, dokładnie taki sam jak miałam ja. Byłam przerażona, co ja zrobiłam , jeszcze pozwie mnie o kradzież, ale przecież to on okrył mnie swoją kurtką .. Zdecydowałam , że może zajrzę do kontaktów i zadzwonię pod najczęściej wybierany numer i ten ktoś odbierze ten telefon. Kontakty, jak to możliwe tylko 6 kontaktów. Jakieś dziwne imiona. Nie miałam pojęcie pod który numer zadzwonić, byłam strasznie zmęczona, więc zdecydowałam, że tą sprawą zajmę się jutro..


_________________________________________________________________________________


uhuhuhuh dodałam . : D jest dosyć długi , chodź wszystko za szybko się dzieje..


Mam nadzieję ,że wam się podoba ..
Proszę o opinie i komentarze , możecie dodawać do obserwowanych, i udostępniajciee . < 33




3 komentarze:

  1. Super:)
    Jestem ciekawa jak rozwinie się akcja . . .
    Dodawaj szybko kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny:) Czekam na kolejny:D

    OdpowiedzUsuń